Strona Główna | Artykuły | Forum | Linki | Galeria | Jak to było z budową kościoła w Niechłoninie |
Nawigacja
Strona Główna
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Księga Gości
Galeria
Płockie Strony
Wiadomości z innych serwisów
Informacje o Parafii
Różności
Ostatnie Artyku³y
Jak to było z budow...
Jan Paweł II
ks Dariusz Załęcki
Maryja Królowa Wsze...
Biskup Antoni Długo...
U¿ytkowników Online
Go¶ci Online: 177
Brak U¿ytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 54
Nieaktywowany U¿ytkownik: 1672
Najnowszy U¿ytkownik: xdarek
Last Seen Users
Jadwiga30 weeks
xdarek387 weeks
bielik588 weeks
sebo811660 weeks
Przemek0223723 weeks
Przemek737 weeks
jola741 weeks
WrSr816 weeks
andrzej845 weeks
marian873 weeks
W±tki na Forum
Najnowsze Tematy
Sprzedam mieszkanie ...
Rekolekcje w górach...
Humor
Uwagi dotyczące ser...
Startujemy!
Najciekawsze Tematy
Humor [9]
Uwagi dotyczące ... [9]
Startujemy! [5]
Sprzedam mieszkan... [0]
Rekolekcje w gór... [0]
Losowy cytat
  Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia.

[Wiecej cytatów]
Polecamy

Kalendarz
Listopad
PoWt¦rCzPtSoNd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Zdarzenia
Kliknij, by dowiedzieæ siê wiêcej
Licznik
Już za ...

Wielkanoc
  Witamy
Witamy na stronie
Parafii Niechłonin
» Zakończenie etapu diecezjalnego w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego Bogdana Jańskiego, Założyciela Zmartwychwstańców
Z życia Kościoła




news: janski.jpgKim był Sługa Boży Bogdan Jański? Warto tu przytoczyć słowa wybitnego działacza społecznego XIX wieku, Jana Koźmiana: „Historia Jańskiego jest podobna do historii wszystkich bohaterów Kościoła. Żył krótko, wiele cierpiał, wiele kochał. Błądził z dobrą wiarą, dopóki się nie opamiętał, a wtedy od razu oczyścił się pokornym i odważnym przyznaniem. Wiele umiał, ale tylko mądrość Bożą cenił”. Rzeczywiście 33 lata życia Bogdana Jańskiego (1807-1840), to co prawda bardzo niewiele, ale zarazem to historia niezwykle intensywna i barwna. Urodzony na Mazowszu, a dokładnie na Ziemi Płockiej, w czasie studiów ekonomicznych na Uniwersytecie Warszawskim odszedł od katolickich praktyk religijnych, a z czasem całkowicie stracił wiarę w Boga i uwierzył w prądy myślowe swojej epoki. Wygrawszy konkurs politechniczny wyjechał na stypendium naukowe do Francji, Anglii i Niemiec. Przebywając w Paryżu pogłębił swoje przekonania oświeceniowe, a jednocześnie pogrążył się jeszcze bardziej moralnie, „topiąc swoje smutki i rozterki w pijatykach i domach publicznych”. W czasie powstania listopadowego był tajnym emisariuszem i przedstawicielem Rządu Tymczasowego na Zachodzie, starając się zwrócić uwagę tamtejszych społeczeństw i władz cywilnych na sytuację Polski pod rozbiorami. Ta działalność postawiła pod znakiem zapytania jego bezpieczeństwo w sytuacji powrotu do kraju, a widząc tłumy uchodźców popowstaniowych zaczął im pomagać na wszelkie sposoby i zdecydował się na dobrowolne wygnanie. W międzyczasie związał się z modnym podówczas ruchem saint-simonistycznym, głoszącym „nowy i sprawiedliwy” porządek społeczny, co akurat bardzo odpowiadało stałym „wzdychaniom [Jańskiego] ku prawdzie, ku powszechnemu dobru”. Będąc bardzo czynnym saint-simonistą, powrócił do idei Absolutu i zaczął poprawę moralną swojego postępowania. Refleksja intelektualna z czasem zaowocowała powrotem do chrześcijańskiej koncepcji Boga oraz do przyjęcia dogmatów i nauczania Kościoła Katolickiego. Dużą pomocą w tym procesie były kontakty z wybitnymi przedstawicielami odrodzenia katolickiego we Francji, a także z czołowymi postaciami Wielkiej Emigracji, jak chociażby Adam Mickiewicz. Jański tłumaczył bowiem na francuski „Konrada Wallenroda” oraz współpracował przy przekładzie „Pana Tadeusza”. Był też redaktorem „Pielgrzyma Polskiego”. Jednak potrzebował kolejnych dwóch lat, by wreszcie uklęknąć u kratek konfesjonału i po długiej, 48-dniowej, spowiedzi otrzymać rozgrzeszenie. I tak Paryż, który był świadkiem jego niewiary i niemoralności, stał się także świadkiem jego duchowego zmartwychwstania i przykładnego życia wiary, nadziei i miłości. Odtąd całe jego życie zostaje poświęcone służbie Bogu i ludziom. Poeta emigracyjny, Stefan Witwicki, naoczny świadek działalności Jańskiego, tak pisał o nim w „Wieczorach pielgrzyma”: „Nawrócony, nawracał żarliwie drugich. Słodyczą i dobrocią swoją rzadką wszystkich sobie ujmował, nauką i niepospolitą w rzeczach Kościoła biegłością oświecał, pobożnym i przykładnym życiem budował. Gdyby kiedyś historia naszej emigracji miała być dobrze skreślona, Jański, acz dziś nieznany prawie, ważne i piękne zająłby w niej miejsce. Wpłynął on tu więcej może niż ktokolwiek na umysły i serca młodzieży, zwracając ją do miłości Boga, do dobrych obyczajów, do świętej wiary katolickiej. Działania jego apostolskie bywały tym skuteczniejsze, że znał z doświadczenia ścieżki błędu, sam je wprzód przebiegając”. Natomiast inny działacz Wielkiej Emigracji, Walery Wielogłowski, postrzegał Jańskiego w następujący sposób: “Krzątał się, aby drugich z kałuży wyciągnąć, i wszystkie siły swoje umysłowe, uczuciowe i fizyczne temu jedynemu celowi poświęcił. Wszystkich do wiary pociągał, namawiał, zaklinał. Trawił się w zabiegach, pracował nad siły, wytrwał, zwyciężył trudności; ale kosztem własnego zdrowia i życia. Wszystko i całego siebie dla Boga i dla Prawdy Bożej w Polsce poświęcając, był już w końcu jak pelikan, który nie mogąc żywić inaczej swe dzieci, piersi swe rozrywa i własnymi płucami je karmi... Byłem sam świadkiem, jak ten niepojęty człowiek, przestawszy już żyć dla siebie, dogorywał na ofiarnym stole miłości Boga i bliźniego; a przecież ostatnim tchnieniem rozżarzał święty płomień wiary. Ale w końcu zerwał go anioł jak owoc dojrzały i jako pierwociny z urodzajnego drzewa katolickiej myśli zaniósł od Polski w dani przez tron Zbawiciela”. Zanim jednak Jański oddał ducha Bogu, w Środę Popielcową, 17 lutego 1836 roku, założył w Paryżu tzw. „Domek”, czyli wspólnotę życia i pracy, która stała się zalążkiem Zgromadzenia Zmartwychwstańców. Zmarł w opinii świętości 2 lipca 1840 roku w Rzymie, dokąd wcześniej wysłał swoich uczniów, by przygotowywali się do święceń kapłańskich i byli nieoficjalną „ambasadą polską” przy Stolicy Świętej. Jego doczesne szczątki spoczywają w kościele Domu Generalnego Zmartwychwstańców w Rzymie.


19 maja 2005 roku, po przeprowadzeniu dochodzenia wstępnego i uzyskaniu wszystkich wymaganych prawem zezwoleń (m.in. zezwolenia na zmianę kompetencji miejsca, albowiem zazwyczaj proces beatyfikacyjny jest prowadzony w diecezji, na terenie której zmarł kandydat na ołtarze), J. Eks. Ks. Bp Stanisław Wielgus, Biskup Płocki, otworzył w Płocku właśnie (czyli w diecezji pochodzenia Sługi Bożego) dochodzenie diecezjalne w ramach procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego. Po obecnym zamknięciu tego dochodzenia, wszelka dokumentacja procesowa będzie przekazana do watykańskiej Kongregacji ds. Kanonizacyjnych, w której zostanie przygotowane tzw. Positio czyli krytyczna biografia Sługi Bożego ze szczególnym uwzględnieniem praktyowania przez niego cnót chrześcijańskich. Niezależnie od tego postępowania, wymagany jest jeden cud, zatwierdzony przez Stolicę Świętą, by można było dokonać beatyfikacji.


Zakończenie etapu diecezjalnego w tym procesie beatyfikacyjnym zbiega się zarazem z 60. rocznicą powstania Polskiej Prowincji Zmartwychwstańców. Pierwsi zmartwychwstańcy bardzo chcieli pracować na ziemiach polskich, lecz nie było to możliwe aż do roku 1880, kiedy to otrzymali pozwolenie władz austriackich na otworzenie placówki we Lwowie. Potem przyszedł Kraków (1884). Jednakże granice zaboru rosyjskiego i zaboru pruskiego były dla nich zamknięte. Dopiero po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku zmartwychwstańcy przyszli do Polski i otworzyli kolejne placówki, podlegające jurysdykcji Zarządu Generalnego w Rzymie. Wreszcie, po II wojnie światowej, 27 marca 1948 roku, została ustanowiona niezależna administracyjnie Prowincja Polska, która po sześćdziesięciu latach istnienia skupia w sobie domy zakonne Zgromadzenia w Polsce, Australii, Austrii, Bułgarii, Niemczech, Słowacji, Ukrainie, Włoszech i Jerozolimie.

źródło: http://www.zmartwychwstancy.pl/


  Komentarze
Brak komentarzy.
  Dodaj komentarz
Zaloguj siê, ¿eby móc dodawaæ komentarze.
  Oceny
Dodawanie ocen dostêpne tylko dla zalogowanych U¿ytkowników.

Proszê siê zalogowaæ lub zarejestrowaæ, ¿eby móc dodawaæ oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa U¿ytkownika

Has³o



Nie jeste¶ jeszcze naszym U¿ytkownikiem?
Kilknij TUTAJ ¿eby siê zarejestrowaæ.

Zapomniane has³o?
Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mog± dodawaæ posty w shoutboksie.

Jadwiga
02/11/2013 18:27
I jeszcze kilka zdjęć z Różańca na cmentarzu podczas deszczowego Dnia Zadusznego

Jadwiga
01/11/2013 16:07
W galerii zdjęć najnowsze zdjęcia z Uroczystości Wszystkich Świętych. Warto tam zajrzeć smiley

Jadwiga
13/01/2013 10:06
W galerii zdjęć nowe zdjęcia z rekolekcji adwentowych i pasterki - warto tam zajrzeć! smiley

Przemek
09/12/2010 10:56
Nastąpiła aktualizacja parafialnej galerii, której brak spowodowany był problemami technicznymi. Zachęcamy do odwiedzania naszej galerii. Za utrudnienia przepraszamy.

Przemek
25/12/2009 01:17
Zdjęcia z Pasterki już w galerii - zachęcamy do oglądania.

Przemek
21/12/2009 21:22
W galerii dostępne zdjęcia z REKOLEKCJI ADWENTOWYCH.

Przemek
04/11/2009 22:54
Uroczystość Wszystkich Świętych w galerii.

Przemek
19/09/2009 20:44
Piesza pielgrzymka do Żuromina oraz Pielgrzymka do Rostkowa dostępne już są w galerii.

Przemek
06/09/2009 11:47
Poświęcenie tornistrów już w galerii.

Przemek
17/08/2009 21:33
Zdjęcia z Odpustu Parafialnego są już dostępne w galerii.

Archiwum

46760586 Unikalnych wizyt | Engine: PHP-Fusion v6.01.10 | Coffee Time Theme by Gry Online