Strona Główna | Artykuły | Forum | Linki | Galeria | Jak to było z budową kościoła w Niechłoninie |
Nawigacja
Strona Główna
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Księga Gości
Galeria
Płockie Strony
Wiadomości z innych serwisów
Informacje o Parafii
Różności
Ostatnie Artykuły
Jak to było z budową...
Jan Paweł II
ks Dariusz Załęcki
Maryja Królowa Wszec...
Biskup Antoni Długos...
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 54
Nieaktywowany Użytkownik: 1653
Najnowszy Użytkownik: xdarek
Last Seen Users
Jadwiga24 weeks
xdarek120 weeks
bielik321 weeks
sebo811393 weeks
Przemek0223456 weeks
Przemek470 weeks
jola474 weeks
WrSr549 weeks
andrzej578 weeks
marian606 weeks
Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Sprzedam mieszkanie ...
Rekolekcje w górach-...
Humor
Uwagi dotyczące serwisu
Startujemy!
Najciekawsze Tematy
Humor [9]
Uwagi dotyczące s... [9]
Startujemy! [5]
Sprzedam mieszkan... [0]
Rekolekcje w góra... [0]
Losowy cytat
  ''Zwyciężać mogą ci, którzy wierzą,że mogą''

[Wiecej cytatów]
Polecamy

Kalendarz
Wrzesień
PoWtŚrCzPtSoNd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Zdarzenia
Kliknij, by dowiedzieć się więcej
Licznik
Już za ...

Wielkanoc
  Witamy
Witamy na stronie
Parafii Niechłonin
» Wielkanoc
Z życia Kościoła

Ks. Stanisław Hołodok

Wielkanocne praktyki rodzinne

Czytamy w Ogólnych normach roku liturgicznego i kalendarza: "Ponieważ dzieła odkupienia ludzi i doskonałego uwielbienia Boga, Chrystus dokonał przez paschalne misterium swojej błogosławionej Męki, przez które umierając zniweczył naszą śmierć i zmartwychwstając przywrócił nam życie, święte Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego jaśnieje jako szczyt całego roku liturgicznego. Takie znaczenie, jakie niedziela ma w tygodniu, uroczystość Wielkanocy ma w roku liturgicznym" (nr 18). Triduum Paschalne rozpoczyna się Mszą Świętą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek wieczorem, a kończy się drugimi Nieszporami pierwszej niedzieli wielkanocnej. Wspomniane wyżej dni są uprzywilejowane w liturgii, były niegdyś takimi w tradycji ludowej, rodzinnej, szczególnie wiejskiej, w ludowych zwyczajach. Dlatego też zwrócimy naszą uwagę na niektóre z nich.

Zazwyczaj dość dużo wiernych uczestniczyło we Mszy Wieczerzy Pańskiej, ponieważ chcieli oni podziękować za ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa. Po Mszy, jak i obecnie, przenoszono Najświętszy Sakrament do ołtarza wystawienia, tzw. Ciemnicy, symbolizującej pobyt Pana Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, następnie Jego pojmanie i pobyt w więzieniu arcykapłańskim. Wierni adorowali Pana Jezusa przed ołtarzem wystawienia, mając tę świadomość, że Zbawiciel biorąc ze sobą do Ogrójca uczniów: Piotra, Jakuba i Jana, pragnął , aby oni z Nim byli i swoją obecnością wspierali Go. Podobnie czynili adorujący, akcentując w ten sposób swoją miłość do Zbawiciela i nie chcąc zasłużyć na Jego wyrzut, dlaczego śpią i nie czuwają "tej jednej godziny". Obnażony ołtarz i otwarte, puste tabernakulum, "symbolizujące obraz duszy wyniszczonej przez grzech śmiertelny" (M. Dybowski) przyczyniały się do poważnego nastroju.

Dawniej Wielki Czwartek przeżywano w wielkim wyciszeniu, powadze, obowiązywał ścisły post. W tradycji ludowej był to również dzień kąpieli i zewnętrznego oczyszczenia. Nazywano Wielki Czwartek "czystym czwartkiem". Ludność uważała, że obmycie nóg przez Pana Jezusa Apostołom na Ostatniej Wieczerzy jest źródłem wszelkich kąpieli mających miejsce tego właśnie dnia. Stąd też w Wielki Czwartek udawano się nad rzekę, aby się obmyć lub najczęściej korzystano ze studni i obmywano się w domu. Ludzie wierzyli, ze Pan Jezus w ten dzień może ich uzdrowić poprzez tę kąpiel.

Wielki Piątek był dawniej w życiu wiernych dniem największej żałoby. Panowała cisza, ludzie zachowywali powagę i skupienie, nie byli skłonni do żartów. Nie do pomyślenia byłoby słuchanie tego dnia radia lub oglądanie programów telewizyjnych. Do roku 1955 liturgia Wielkiego Czwartku, Wielkiego Piątku i Wigilii Paschalnej była sprawowana w godzinach przedpołudniowych. Stąd też na liturgię wielkopiątkową ściągały rzesze wiernych do swojego kościoła parafialnego. W domu pozostawały zazwyczaj małe dzieci, chorzy i starsi. Do godziny 15.00 (godzina śmierci Pana Jezusa) starano się obowiązkowo zakończyć wszelkie czynności w gospodarstwie, jak i w domu (np. sprzątanie). Szczególnie ceniono sobie adorację Krzyża Świętego przez jego ucałowanie, modlono się w przed Najświętszym Sakramentem wystawionym w Grobie Pańskim. Było też takie przekonanie wśród wiernych, że Wielki Piątek jest dniem szczęśliwym dla umierających, gdyż jeśli ktoś tego dnia odejdzie do wieczności, razem z Panem Jezusem idzie do nieba.

W Wielką Sobotę Kościół trwa przy Grobie Pańskim, rozważając Mękę i Śmierć Chrystusa oraz Jego zstąpienie do otchłani, a także w modlitwie i poście oczekuje na Jego Zmartwychwstanie" ("Paschalis Sollemnitas", nr 73). Tego dnia błogosławi się pokarmy na stół wielkanocny, tzw. "święcone". Kościół błogosławi pożywienie, aby przyczyniało się do zdrowia ludzi i przynosiło siły do modlitwy i pracy. Ziemskie ciało człowieka potrzebuje pokarmu. Po zmartwychwstaniu Pan Jezus spożywał posiłek (rybę) w obecności swoich uczniowi, aby ich przekonać, że naprawdę żyje, nie jest zjawą (E. Ferenc). Spożywanie posiłku jest czynnością świętą (na chwałę Bożą), dlatego modlimy się przed i po posiłku, a na największe święto Zmartwychwstania święcimy pokarmy.

Dawniej wierni uczestnicząc w liturgii Wigilii Paschalnej, odnawiając przyrzeczenia chrzcielne i przyjmując Komunię Świętą starali się wziąć ze sobą z ogniska poświęcony węgiel, aby dołączyć go do domowego ogniska (płyty kuchennej) i w ten sposób otrzymać Boże błogosławieństwo. Także zabierano do domu poświęconą w Wigilię Paschalna wodę, aby z niej korzystać przez cały rok w swoim domu, w gronie rodziny.

Procesja rezurekcyjna (w niedzielę rano) uważana była przez wiernych za najważniejszą i najbardziej radosną, bo przecież Pan zmartwychwstał. Po Mszy rezurekcyjnej, przed kościołem, składano sobie życzenia (sąsiedzi, krewni, znajomi, przyjaciele). W wiejskim terenie mężczyźni powracając z kościoła do domu ścigali się na furmankach. Wierzono bowiem, że ci, którzy najszybciej wrócą do domu, najwcześniej ukończą żniwa, a ich córki najszybciej wyjdą za mąż. Piękną tradycją było pokrapianie przed śniadaniem wielkanocnym wodą święconą z Wigilii Paschalnej mieszkania, budynków gospodarczych, całego obejścia. Zwykle dokonywał to mężczyzna, głowa rodziny, wypraszając w ten sposób dla swojej rodziny i dobytku Boże błogosławieństwo, błogosławieństwo Chrystusa Zmartwychwstałego. Pierwszy dzień wielkanocny przeżywano w gronie rodzinnym, wśród najbliższych. W gospodarstwie nie było żadnych zajęć, karmiono tylko domowe zwierzęta, dla których karmę przygotowywano przed niedzielą.

W ten dzień, po południu zwykle, dorośli, chłopcy, a szczególnie starsze dzieci "grały w jajka". Do najpopularniejszych zabaw należało "taczanie jajek" i "gra na wybitki" (stukanie się malowanymi jajkami).

Był również zwyczaj odwiedzania domów ze śpiewem pieśni wielkanocnych. Czynili to strażacy, którzy pełnili wartę przy Grobie Pańskim, starsi chłopcy, ministranci. Śpiewający składali wielkanocne życzenia danej rodzinie i otrzymywali od gospodarzy wynagrodzenie (malowane jajka, potrawy ze świątecznego stołu, pieniądze).

W poniedziałek wielkanocny przyjmowano w swoich domach gości. Chrześniacy chodzili do swoich chrzestnych po wielkanocne prezenty (tzw. włóczebne). Oblewano się nawzajem wodą, ale traktowano to jako formę zabawy. We wtorek zwykle modlono się za zmarłych i odwiedzano groby swoich bliskich. Cały tydzień do Niedzieli Przewodniej włącznie traktowano jako radosny czas świąteczny.

Wspomniałem niektóre z dawnych bogatych zwyczajów wielkanocnych przeżywanych we wspólnotach rodzinnych. Oczywiście nie chodzi o to, aby dawne zwyczaje powtarzać dzisiaj. Jednakże warto poznawać dawne tradycje i zwyczaje, bo rzeczywiście zawierały w sobie wielkie bogactwo i łączyły się z wiarą oraz ze sprawowaną w świątyni liturgią. Dobrze byłoby, aby w naszej religijności zagościło to przekonanie, że Triduum Paschalne jest największą uroczystością w roku kościelnym, żebyśmy gremialnie uczestniczyli w liturgii tych świętych dni, żeby pokończyć sprzątanie w mieszkaniach i obejściu do Mszy Wieczerzy Pańskiej, aby nie było słychać odgłosu trzepania dywanów do późna w Wielką Sobotę. Cennym zwyczajem byłoby poświęcanie wodą święconą przed śniadaniem wielkanocnym nie tylko w terenie wiejskim, ale też w miastach - swojego mieszkania, ogródka. Po Soborze Watykańskim II proponuje się celebrowanie drugich Nieszporów wielkanocnych kończących Triduum Paschalne i zwie się je Nieszporami chrzcielnymi, gdyż podczas tej liturgii należałoby podziękować za dar chrztu i podejść do chrzcielnicy lub ją obejść z wdzięcznością, bo przy niej narodziliśmy się do życia w przyjaźni z Bogiem. Jeżeli nawet takich Nieszporów nie byłoby, warto pamiętać o wdzięczności za dar chrztu, wspomnieć też naszych rodziców, chrzestnych, księdza, który nas ochrzcił i za nich podziękować Bogu. Całą Oktawę Wielkanocną winniśmy przeżywać w radości paschalnej, biorąc udział, w miarę możliwości w codziennej Eucharystii, a na jej zakończenie (Niedziela Przewodnia) uwielbiać Pana za Jego nieskończone miłosierdzie.

Na świątecznym stole

Nakryciu stołu urody dodaje wystrój regionalny, stylizowany ludową trądycją. Najszlachetniejszym kolorem obrusów była wprawdzie zawsze biel, ale warto pamiętać, że nasze prababcie czyniły w tym względzie pewne wyjątki. Za nader uroczysty uchodził kiedyś kolor błękitny czy kremowy i takimi właśnie obrusami albo płóciennymi serwetami nakrywano wielkanocne stoły. Pięknie na nich wygląda kociewski haft: biało wyszywane rumiany, niebieskie chabry, liliowe osty czy różowe ostróżki. Haftem zdobiono przybrzeżne części obrusów, a więc tylko te ich fragmenty, które zwisały poza krawędzią stołu. Gospodyniom zależało na tym, by haft był rzeczywistą ozdobą, nie zasłaniany zastawą. Środek stołu rezerwowano na koszyk wypełniony kolorowymi kraszankami z kokoszką lub figurą baranka. Warto chyba w tym miejscu przypomnieć, że baranek - najbardziej znamienny symbol świąt wielkanocnych — wśród chrześcijan uosabia zwycięstwo Chrystusa, który jak ofiarny baranek oddał swoje życie za ludzi, by następnie zmartwychwstać i odnieść zwycięstwo nad grzechem, złem i śmiercią. Najczęściej baranek występuje z chorągiewką, podobnie jak sylwetka Zmartwychwstałego Chrystusa ze sztandarem, symbolem zwycięstwa i tryumfu.

W wielkanocnej tradycji przodują baranki cukrowe, czasem z czekolady i marcepanu. Dawniej na kształt baranka formowano bryłę masła przeznaczonego na świąteczne śniadanie.

Dawni ludowi plecionkarze pomorscy wytwarzali na tę okazję specjalne koszyki w kształcie półmiska lub tacy z podwyższonymi burtami. Najładniejsze były koszyki z prasowanej słomy, specjalnie dobieranej odcieniami koloru zbóż. Eleganckie były także koszyki wyrabiane gęstym splotem z korzeni jałowca.

Koszyk wyściełano sianem lub świeżym mchem ale najatrakcyjniejsze było wypełnienie zieloną rzeżuchą ogrodową. Na wilgotne podłoże z ligniny, bibuły lub gazy wystarczy na 7-10 dni przed świętami wysiać nasiona, a zapewnimy sobie piękny zielony „dywanik" na stole. W zależności od kształtu podłoża (pierścienie, owale, misy) można z owej wielkanocnej trawki uformować przeróżne wianuszki, gniazdka czy kępki.

Na zewnątrz koszyki ozdabiano gałązkami wiecznie zielonego bukszpanu, borówki bruszwicy albo barwinka pospolitego. Tak powinien być przystrojony koszyk ze święconką, któremu na stole przysługuje szczególne miejsce.

Nie wolno zapomnieć o wielkanocnym bukiecie. Na jego kompozycję składają się, od pokoleń ludową trądycją uwieńczone, ulistnione gałązki brzozy oraz kwitnącej wierzby i leszczyny. Z wielkiej rodziny wierzb najwcześniej, w naszych warunkach klimatycznych, kwitnie iwa i to ona cieszy się nazwaniem „pierwszej palmy", a to dzięki srebrzystym baziom. Natomiast kwiaty leszczyny tworzą zwisające kotki z charakterystycznym złotawym pyłkiem. Pięknym uzupełnieniem bukietu mogą być wcześnie żółto kwitnący dereń jadalny czy forsycje. Szczególną ozdobą będzie oddzielnie wstawiona gałązka kwitnącej czereśni lub wczesnej jabłoni.

Na tak zaprojektowanym stole należy unikać wazonów szklanych. Żadnych kryształów! Tego na Pomorzu nie znano i długo nie lubiano. Wielkanocny bukiet najładniej się prezentuje w ludowej ceramice. Mogą to być siwaki, chociaż najbardziej typowe są gliniaki z jednolitą polewą - czarną, brązową lub ciemnozieloną - w zależności od koloru obrusa.

Tak ozdobiony stół nawet przy najskromniejszym posiłku poprawi nastrój. Nie musi być dostatnio, ale może być pięknie. Mówili przodkowie, że urodą też się można nasycić. Między innymi dlatego wielkanocny baranek spoczywał w zielonej trawce z rzeżuchy już od XVII wieku.

Święconka i jej symbole

Błogosławieństwo pokarmów, zwane powszechnie święconką lub święconym, szczyci się znacznie dłuższym rodowodem. Początki tego chrześcijańskiego obrzędu sięgają VIII wieku, w Polsce zaś pierwsze jego praktyki odnotowano w XIV stuleciu. Najpierw święcono tylko pieczonego baranka, a więc chlebową figurkę o postaci baranka. Potem dodawano kolejno ser, masło, ryby, olej, pokarmy mięsne, ciasto i wino. Na końcu święcony kosz został uzupełniony jajkiem i pozostałymi pokarmami, które obecnie weszły do kanonu święconki.

Dzisiaj w koszykach niesionych do poświęcenia znaleźć można niemal wszystko, byle było dużo i kolorowo. Podobno zdarzają się nawet hamburgery od Mc Donalda. Święconka to nie promocyjna paczka z pełnym asortymentem i nie musi w nim być wszystko.

Warto pamiętać, że dobór potraw w koszyku nigdy nie był przypadkowy. Od wieków każdy Boży dar symbolizował co innego, uznanego przez ludową jak i chrześcijańską tradycję. Zestaw tych darów się zmieniał, ograniczano ich ilość, aż pozostało tylko sześć, by ostatecznie powiększyć do siedmiu. Ten zestaw, przyjęty w okresie wczesnego romantyzmu, obowiązuje do dziś. Potraw w koszyku może być więcej, ale tych siedem powinno się w nim znaleźć przede wszystkim. Symbolizują bowiem treść chrześcijaństwa.

Chleb we wszystkich kulturach ludzkości był i jest pokarmem podstawowym, niezbędnym do życia. Gwarantował dobrobyt i pomyślność. Wśród chrześcijan zawsze był symbolem nad symbolami - przedstawia bowiem Ciało Chrystusa. Jeżeli pieczono wiele odmian chleba, do kosza kładziono po dużej kromce każdego z nich. Natomiast koniecznie poświęcony był cały chlebek wielkanocny czyli paska. W tym celu specjalnie ją przecież pieczono.

Jajko jest dowodem odradzającego się życia, symbolem zwycięstwa nad śmiercią. Tę symbolikę rozpowszechnili w Polsce niemieccy zakonnicy. Wywodzi się ona z dawnego zakazu spożywania jaj podczas Wielkiego Postu. Jajka na stół powracały ponownie w Wielkanoc.

Sól to minerał życiodajny, dawniej posiadający moc odstraszania wszelkiego zła. Bez soli nie ma życia. To także oczyszczenie, samo sedno istnienia i prawdy. Stąd twierdzenie o „soli ziemi", jak to w Kazaniu na Górze powiedział Chrystus o swoich uczniach.

Wędlina zapewnia zdrowie i płodność, a także dostatek, bo przecież nie każdy mógł sobie pozwolić na ten szczególny pokarm. Kiedyś był to choćby plaster szyneczki, a od XIX wieku słynna polska kiełbasa.

Ser jest symbolem zawartej przyjaźni między człowiekiem a siłami przyrody, a przede wszystkim stanowi gwarancję rozwoju stada zwierząt domowych. Ser jest bowiem produktem mlecznym pochodzącym od krów, owiec i kóz.

Chrzan zawsze był starym ludowym znamieniem wszelkiej siły i fizycznej krzepy. Współdziałając z innymi potrawami zapewniał ich skuteczność.

Ciasto do koszyka ze święconką weszło ostatnie, jako symbol umiejętności i doskonałości - zapewne głównie jako popis domowych gospodyń. Ciasto reprezentowane było głównie przez wielkanocne baby, a jej nie udany wypiek był wielką kompromitacją. Poza tym winien to być zawsze wypiek własny, domowy, a nie kupiony w ciastkami. Wystarczy zwykła domowa drożdżówka.

Taka to była tradycja siedmiu błogosławionych darów, znana w Polsce wszędzie od wielu lat. Współczesne uzupełnienia wielkanocnego koszyka są już dodatkami bez znaczenia - wkładane tam trochę ze snobizmu, z nieświadomości, a najczęściej z powodu lekceważenia tradycji.

Koszyk winien być z wikliny, słomy lub sosnowych łubów. Wyścielony serwetą, ozdobiony bielą koronek i zielenią bukszpanu lub gałązek borówki, był wyrazem wielkiej radości. Tą radością trzeba się podzielić podczas wielkanocnego śniadania. I to w znaczeniu symbolicznym jak też dosłownym. W tym miejscu warto odnotować, że zwyczaj święconki oraz dzielenia się jajkiem na Pomorzu nie był znany, przynajmniej w części kaszubsko-kociewskiej tego regionu. Rozpowszechnił się dopiero po 1920 roku, przyniesiony z osiedleńcami z Polski centralnej. Wcześniej przed śniadaniem stół cały kropił święconą wodą najstarszy mężczyzna w rodzinie. Za kropidło służyła mu gałązka brzeziny, z bukietu poświęconego w Niedzielę Palmową. Potem, w okresie popularnej już święconki, senior nadal kropił stół, ale czynił to wobec tych pokarmów, których nie było w koszyku. Po tej rodzinnej ceremonii koszyk ze święconką dostawiano na stół, jakby uzupełniając wielkanocne pokarmy o wszystkie Boże dary. Natomiast jajko było obecne w symbolice lecz niegdyś na Pomorzu nie dzielono się nim na znak przekazywanych życzeń.

W zamożniejszych domach pomorskich, szczególnie w tych ziemiańskich, przyjął się także zwyczaj święcenia w Wielką Sobotę wszystkich pokarmów na miejscu w domu, co było bardzo powszechne dawniej u polskiej szlachty. Na zaproszenie gospodarza przyjeżdżał pleban i kropił całe stoły jadła przeznaczonego na Wielką Niedzielę i dni następne.

Ponieważ wielkanocne śniadanie jest jednocześnie obiadem, na stole znajdą się zapewne smaczne różności. Zacząć można od żuru na białej kiełbasie lub od zupy chrzanowej z jajkiem i białą kiełbasą bądź od zwyczajnego barszczu z jajkiem.

Potem zapewne pojawią się przeróżne pyszności z zimnych mięs: pasztety, rolady, schaby faszerowane i te w galarecie, pieczenie podawane na zimno, drób na różne sposoby, a przede wszystkim jajka, których mistrzowie sztuki kulinarnej wymyślili już ponad sto przepisów. Oto tylko niektóre: faszerowane pieczarkami, w sosie śmietanowym, z wątróbką, w galarecie z łososiem, albo smażone: na szynce, na boczku, po chłopsku, z grzybami, lub najprościej -jak kaszubska prażnica:

Najlepszy boczek należy pokrajać na drobne skwarki, wrzucić na patelnię i smażyć do wytopienia tłuszczu. Wrzucić do tego pokrajaną w plasterki cebulę, smażyć ją do zarumienienia. W garnuszku rozbić jaja według uznania 2-3 na osobę i wymieszać na jednolitą masę, dodając sól do smaku. Można też, jak przy jajecznicy po chłopsku, dodać łyżkę pszennej mąki i pół szklanki ciepłego tłustego mleka. Wszystko dokładnie wymieszać, wylać na gorącą patelnię, a ciągle mieszając doprowadzić prażnicę do właściwej gęstości.

Nasi pomorscy przodkowie jedli ją także na zimno, jako obkład chleba posmarowanego masłem.

Fragment książki Romana Landowskiego „Dawnych obyczajów rok cały. Miedzy wiarą, tradycją i obrzędem”.


Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Jadwiga
02/11/2013 19:27
I jeszcze kilka zdjęć z Różańca na cmentarzu podczas deszczowego Dnia Zadusznego

Jadwiga
01/11/2013 17:07
W galerii zdjęć najnowsze zdjęcia z Uroczystości Wszystkich Świętych. Warto tam zajrzeć smiley

Jadwiga
13/01/2013 11:06
W galerii zdjęć nowe zdjęcia z rekolekcji adwentowych i pasterki - warto tam zajrzeć! smiley

Przemek
09/12/2010 11:56
Nastąpiła aktualizacja parafialnej galerii, której brak spowodowany był problemami technicznymi. Zachęcamy do odwiedzania naszej galerii. Za utrudnienia przepraszamy.

Przemek
25/12/2009 02:17
Zdjęcia z Pasterki już w galerii - zachęcamy do oglądania.

Przemek
21/12/2009 22:22
W galerii dostępne zdjęcia z REKOLEKCJI ADWENTOWYCH.

Przemek
04/11/2009 23:54
Uroczystość Wszystkich Świętych w galerii.

Przemek
19/09/2009 22:44
Piesza pielgrzymka do Żuromina oraz Pielgrzymka do Rostkowa dostępne już są w galerii.

Przemek
06/09/2009 13:47
Poświęcenie tornistrów już w galerii.

Przemek
17/08/2009 23:33
Zdjęcia z Odpustu Parafialnego są już dostępne w galerii.

Archiwum

3313269 Unikalnych wizyt | Engine: PHP-Fusion v6.01.10 | Coffee Time Theme by Gry Online